Rita spojrzała na Annie niepoważnie.
- ON ci się podoba? - zapytała z niedowierzaniem.
Chodziło jej o nowego chłopaka w klasie, wysokiego, opalonego blondyna imieniem William Carter.
- Czemu nie? - Annie wzruszyła ramionami.
- No... on jest dziwny.
- Ty też wierzysz w te plotki?
- Nie, po prostu... A, nieważne. Serce nie sługa.
Annie Lonley burknęła coś w odpowiedzi. Była 16-letnią blondynką, która dobrze się uczyła. Była bardzo ładna. Przyjaciele nazywali ją Ann. Dziewczyna wszystko miała poukładane, zaplanowane - nie tolerowała wpadek.
Z kolei jej najlepsza przyjaciółka, Rita McNeesee była jej dokładnym przeciwieństwem. Nie była brzydka, wręcz odwrotnie; była ś l i c z n a. Czarne włosy opadały na jej niegrzeczną twarz. Też się dobrze uczyła. Miała chłopaka, choć nikt o nim nic nie wiedział. Nawet Annie. Jej życie to było szaleństwo, panował w nim chaos, jednak Rita nie zamierzała go zmienić. Podobał jej się taki żywot.
Ann nie wiedziała, że to Rita rozsiała te plotki.
Krótkie :( Ale zaczyna się fajnie.
OdpowiedzUsuń